Więcej niż ostatnio, czyli... 50 km

Data:Niedziela (01.03.2009)
Trasa: Pasikurowice -> Ramiszów -> Pawłowice -> Zakrzów (Wrocław) -> Psie Pole (Wrocław) -> Kiełczów -> Piecowice -> Kamień -> Długołęka -> Szczodre -> Dobroszów Oleśnicki -> Januszkowice -> Jaksonowice -> Węgrów -> Zaprężyn -> Bierzyce -> Łozina -> Tokary -> Siedlec -> Pasikurowice = 50 km
Temperatura: 3-5 C

Mapka

Wyświetl większą mapę

Niedziela
pierwszy dzień marca, powiem wam że inaczej wyobrażałem sobie ten długo oczekiwany dzień wyprawy. Na pogodę patrzyłem kilka razy w tygodniu i prognozy były bardzo optymistyczne, ale nie było tak słodko... na początku z pogodą.

Wyruszyliśmy po godzinie 13.00, ja jak zawsze na początku wymiękałem ale im więcej kilometrów tym więcej siły (mówię serio). Pojechaliśmy na Kiełczów i podjechaliśmy pod kościół a był na prawdę bardzo ładny. ten odcinek trasy wspominam bardzo miło, gdyż były kapitalne drogi. Później pokierowaliśmy się na Januszkowice, tam to się zaczęły fajne górki, ja wiem małe ale jednak górki (na dole są fotki z tego odcinka trasy). Zawitaliśmy znów do Węgrowa w którym dwa tygodnie temu utknęliśmy z powodu... ZASP. Na szczęście było w miarę sucho, ale feralne zaspy jeszcze sobie przesiadywały aż mi się przypomniał widok gdy musiałem prowadzić rower (ale przygoda była). Postanowiliśmy skręcić na Zaprężyn, jedyna frajda z wjazdu do owej miejscowości była taka że na początku był fajny zjazd a później fajna trasa w takim lasku, ale to co nas spotkało po tym wszystkim to tragedia... czyli DROGA, sami zobaczycie (foto na dole oczywiście). Na domiar złego w Bierzycach zabrakło nam drogi i to dwa razy ale śmialiśmy się bo jeździliśmy w kółko a wystarczyło skręcić w lewo - ale jak to się mówi... Człowiek uczy się na błędach my raczej uczymy się na trasach heh. Dziś dużo fotek, wiem że może przeszkadzać ale to się zmieni bo chce robić albumy. Także o to nasze fotki z wprawy życzę miłego oglądania.









W przyszłą
niedziele wypad na 60 km z naszym kolegą Pawetem, myślę że będzie good baaa ja o tym wiem ;)

Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. A to ciekawe :) Będę ci tutaj zaglądać - z sentymentu. No i pora wyczyścić moją "Tigrę". Jest tak stary że już mi go chyba na przegląd nie przyjmą, hi,hi... Ach, pomyśleć że jak byłam w Twoim wieku (mam nadzieję że to nie obraźliwy komentarz;) to potrafiłam robić 100 dziennie i do dziś zakwasy wspominam. Zwiedziłam całą okolicę w tym promieniu. Teraz ja i moja Tigra czasami się rzucimy na jakiś dłuższy wypad,ale to już nie te czasy - wiatr we włosach, muchy w zębach i strupy na kolanach, ech...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niee noo załamujecie mnie ... ;) -
    Ty 50km , damqelle 100 !
    Nigdy w jednej trasie - tyle nie
    przejechałem...
    Wow!

    A trasa fajna - zwłaszcza ten parów (nie wiem,
    jak to się dokładnie nazywa? - ravine - na fot.
    #3) i wiosna już tam na całego!

    Strój też , widzę , że już wypasiony,
    jak z niemieckiego team'u ;).

    W którymś z poprzednich postów-
    pisałeś o Węgrowie -
    a wiesz, ze koło Siedlec (na Mazowszu
    i pograniczu Podlasia) jest też Węgrów ;),
    takie bardzo malownicze , barokowe
    miasteczko zamieszkiwane od wielu
    wieków przez ...Szkotów.
    Tak, tak - nie pomyłka.
    Za czasów któregoś króla byli tam
    ściągnięci i tak już zostali ;).

    Fajna taka formuła na blog - trochę Śląska,
    czy Pogórza można czytając zwiedzić.

    Powodzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli masz problem wpisania komentarza ze swoim nickiem, wystarczy dać Nazwa/adres URL. Gdzie w Nazwie dajesz swój pseudonim lub imię a jeśli chcesz możesz dać swój adres URL ale to nie potrzebne. Pamiętajcie o tym bo ja nie lubię anonimów. Po za tym każde wulgarne, obraźliwe komentarze zostaną usunięte, ponieważ to kulturalny blog i czytelnicy.

Jeśli chcesz zostaw ślad w Księdze Gości
oczywiście nic na siłę ;)


Po za tym DZIĘKUJĘ za komentarz i zapraszam ponownie bo na każdy odpowiadamc

Copyright © 2009 wszelkie prawa zastrzeżone-Piotr Myrkur Ciemny