Trasa: Pasikurowice -> Ramiszów -> Pawłowice -> Zakrzów (Wrocław) -> Psie Pole (Wrocław) -> Kiełczów -> Piecowice -> Kamień -> Długołęka -> Szczodre -> Dobroszów Oleśnicki -> Januszkowice -> Jaksonowice -> Węgrów -> Zaprężyn -> Bierzyce -> Łozina -> Tokary -> Siedlec -> Pasikurowice = 50 km
Temperatura: 3-5 C
Mapka
Wyświetl większą mapę
Niedziela pierwszy dzień marca, powiem wam że inaczej wyobrażałem sobie ten długo oczekiwany dzień wyprawy. Na pogodę patrzyłem kilka razy w tygodniu i prognozy były bardzo optymistyczne, ale nie było tak słodko... na początku z pogodą.
Wyruszyliśmy po godzinie 13.00, ja jak zawsze na początku wymiękałem ale im więcej kilometrów tym więcej siły (mówię serio). Pojechaliśmy na Kiełczów i podjechaliśmy pod kościół a był na prawdę bardzo ładny. ten odcinek trasy wspominam bardzo miło, gdyż były kapitalne drogi. Później pokierowaliśmy się na Januszkowice, tam to się zaczęły fajne górki, ja wiem małe ale jednak górki (na dole są fotki z tego odcinka trasy). Zawitaliśmy znów do Węgrowa w którym dwa tygodnie temu utknęliśmy z powodu... ZASP. Na szczęście było w miarę sucho, ale feralne zaspy jeszcze sobie przesiadywały aż mi się przypomniał widok gdy musiałem prowadzić rower (ale przygoda była). Postanowiliśmy skręcić na Zaprężyn, jedyna frajda z wjazdu do owej miejscowości była taka że na początku był fajny zjazd a później fajna trasa w takim lasku, ale to co nas spotkało po tym wszystkim to tragedia... czyli DROGA, sami zobaczycie (foto na dole oczywiście). Na domiar złego w Bierzycach zabrakło nam drogi i to dwa razy ale śmialiśmy się bo jeździliśmy w kółko a wystarczyło skręcić w lewo - ale jak to się mówi... Człowiek uczy się na błędach my raczej uczymy się na trasach heh. Dziś dużo fotek, wiem że może przeszkadzać ale to się zmieni bo chce robić albumy. Także o to nasze fotki z wprawy życzę miłego oglądania.
W przyszłą niedziele wypad na 60 km z naszym kolegą Pawetem, myślę że będzie good baaa ja o tym wiem ;)
Pozdrawiam

